6 szybkich pomysłów na posiłek na wynos!

Co powiedzie na serię dietomaniaczki, w której będziemy robić przykładowe jadłospisy zaplanowane na cały dzień? Proste szybkie przepisy na smaczne dania, które można zabrać ze sobą do szkoły, pracy, gdziekolwiek. Statystyczna Polka/Polak śniadanie zjadają w domu. Następnie wybierają się do pracy i bardzo często przychodzą dopiero wieczorem na kolację! Żeby nie rzucać się na jedzenie w godzinach wieczornych zaproponuję Wam jadłospis taki, abyście mogli zabrać go ze sobą.

Myślę, że taka seria może mieć wiele pozytywów. Może będzie to inspiracja dla tych, którzy jeszcze nie zaczęli i stwierdzą, że to bardzo proste, a może dla tych, którzy już dawno zaczęli i nie mają pomysłu na ciekawe zmiany. Pamiętajcie, że każda zmiana coś wnosi. Jeśli jadłaś codziennie 10 batonów i zmienisz to i będziesz jadła tylko jednego to już będzie to dobra zmiana. Chciałabym żebyśmy nie bali się eksperymentować. Na początek zrobiłam coś takiego. Chodzi o to, żeby pokazać, że to jest proste! Eliminujemy dziadostwo i nie rzucamy się na wieczór na jedzenie, bo jemy przez cały dzień!
Na początek jadłospis 1800 kcal. Nie ukrywam, ze raczej alternatywa dla Pań, bo Panowie mogli by narzekać, że mało, a to nie o to chodzi 😛

Zaczynamy od śniadania! Potencjalna Pani Kowalska lat 27, wzrost 164 cm, waga 58 kg.
Wstajemy o 6. Chwila czasu na ogarnięcie spraw bardzo ważnych 😀 6.30 zasiadamy do pierwszego posiłku.

Jajka sadzone na … boczku. Tak na boczku! Źródło ciężkorozerwalnych nasyconych kwasów tłuszczowych. Są w Lidlu, Biedronce w każdym markecie takie małe plasterki, które wyglądają jak szynka! To popularny pospolity pyszny bekon. Boczek już nie musi Wam się kojarzyć tylko z wielkim kawałem tłuszczu, ale z czymś co wygląda jak pospolita szynka.

Przepis na jaja na bekonie:

A więc patelnie rozgrzewamy (bez tłuszczu) na nią nakładamy dwa plasterki boczku, czekamy minutkę i wbijamy na to dwa jajka. Jak jaja się zetną podajemy na talerzu z pokrojonym pomidorem.

Lecimy do pracy. Zaczynamy o godzinie 7.30. Trzeba ogarnąć dobowe zaległości. Mija godzinka i postanawiamy zrobić sobie kawę. Cukru unikamy, a więc musimy jakoś zastąpić pączka, którego przyniosła nam koleżanka z biurka obok. A więc do kawy mamy przygotowaną szybką przekąskę! Proteinowy wafelek, który kupiłam właśnie na takie sytuacje. Mam ich kilka. To na wypadek, gdy nie chce mi się nic piec dzień wcześniej, ale również doskonale nadałoby się tutaj np. fasolowe brownie, czy jakaś owsiana babeczka. Chwila zapomnienia poszła w niepamięć. Wracamy do obowiązków. Mocno wytężamy nasz umysł i jesteśmy produktywni, bo żołądek jest najedzony.

Godzina 11 schodzimy na przerwę. Nawet nie mamy pojęcia kiedy zleciało te kilka godzin. Jest super. Sięgamy do torby, a tam pudełeczko z pysznymi pankejkami, które dla urozmaicenia możemy polać sobie sosem ZERO, które już są dostępne w wielu sklepach. Jeśli nie chcemy możemy zjeść same i również będą pyszne! W między czasie robimy sobie herbatkę z cytrynką – na wzmocnienie. Pojedliśmy. Popiliśmy. Więc wracamy do pracy!

Przepis na pankejki:

– 2 jajka
– 3 łyżki mąki osianej
– 1/4 szklanki maślanki
– pół łyżeczki oleju kokosowego
– pół łyżeczki maki ziemniaczanej
– łyżeczka ksylitolu

Białka ubiajmy na pianę. Wszystko pozostałe oprócz oleju kokosowego łączymy ze sobą. Dodajemy do masy ubite białka i mieszamy szpatułką drewnianą. Smażymy z dwóch stron na patelni wysmarowanej pędzelkiem olejem kokosowym.

Godzina 14. Za 1,5 godzinki kończymy pracę i lecimy na kolejne zajęcia. Trening / druga praca / zakupy / inne aktywności wymagają od nas sporo energii, więc musimy się najeść! W tej sytuacji jako, że w pracy mamy cudowne urządzenie nazwane mikrofalówką wjeżdża warzywne leczo z kurczakiem i makaronem pełnoziarnistym! Zrobione dzień wcześniej na kilka dni będzie doskonałą opcją na obiad!
Kończymy jedzonko. Dotrwaliśmy do 15.30. Wychodzimy! Lecimy na zaplanowane wcześniej zajęcia. Trening? Odbieranie dzieci ze szkoły, szybkie zakupy? Druga dorywcza praca? Hobby? Mamy dużo energii, więc nie ważne . Lecimy!

Kurczakowe leczo:

– cukinia
– papryka
– pół cebuli
– ząbek czosnku
– łyżka masła klarowanego
– puszka pomidorów krojonych
– 100 g kurczaka
– 60 g makaronu pełnoziarnistego lub gryczanego
– ulubione przyprawy (u mnie pieprz cayenne, bazylia, oregano, sól himalajska, papryka wędzona i papryka słodka)

Kurczaka i cebulkę kroimy na małe kawałki. Na patelni rozgrzewamy masło. Podsmażamy kurczaka i cebulkę razem, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Warzywa kroimy na małe kawałki. Dodajemy do kurczaka i cebuli. Następnie wlewamy krojone pomidorki. Doprawiamy do smaku i dolewamy 2 szklanki wody. Gotujemy leczo pod przykryciem z wszystkimi przyprawami jakieś 20 minut nawet do pół godzinki. Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Podajemy wymieszany z leczo!

Skończyliśmy zajęcia, które zaczęły się o 16. Jest godzina 17.30. Trzeba wracać do domu. Sięgamy do torby, a tu hop – niespodzianka. Dojrzały banan, który uzupełni nam trochę straconej energii. Wcinamy go po drodze, zanim dojedziemy do domku. Na chwilkę zaspakajamy apetyt, do momentu, aż nie przygotujemy kolacji.

Wróciliśmy do domu. Wstawiliśmy pranie. Wyprasowaliśmy kilka koszulek na jutro. Ogarnęliśmy niepościelone rano łóżko. I zabieramy się za robienie kolacji. Godzina 19. Wjeżdża sałatka z kurczakiem i warzywami. Do tego jakaś pełnoziarnista albo gryczana bułeczka i kolacja robi się idealna.

Sałatka z kurczakiem:

– miks sałat
– pomidor
– ogórek
– 100 g piersi z kurczaka
– pół łyżki oleju rzepakowego
– przyprawa do kurczaka
– papryka

Sałatę mieszamy z innymi warzywami pokrojonymi na mniejsze kawałki. Kurczaka kroimy na drobno i obtaczamy w oleju i przyprawie do kurczaka. Na suchą patelnie dajemy kurczaka w marynacie. Smażymy go i dodajemy do sałatki. Sałatkę podajemy z pieczywem.

Pojedliśmy, to teraz robimy sobie herbatkę. Dokańczamy obowiązki, bo przecież pranie się już wyprało i trzeba je wywiesić. Robimy sobie paznokcie, oglądamy Na Wspólnej, potem Milionerów. W między czasie ogarniamy kuchnię, po zrobionej kolacji. Przeglądamy internety. Robimy prace na komputerze. Posiłki na następny dzień. Bierzemy gorącą kąpiel i godzina 22.00 możemy padnięci iść spać. Co Wy na to?

Hit enter to search or ESC to close