Jak wzmocnić swoją odpornośc w okresie jesienno- zimowym?

Pomimo, że pogoda za oknem zdecydowanie należy do pieknej złotej jesieni, to musimy pamiętać, że zmiana temperatur zdecydowanie mocno wpływa na nasze samopoczucie i często prowadzi do przeziębień i innych infekcji.

Wstajemy rano temperatura wskazuje, że nie do końca jest tak ciepło jak mogłoby się nam wydawać, ale chyba jeszcze nie tak zimno żeby ubrać kurtkę i buty zimowe. Idziemy do pracy, szkoły wychodzimy około 15 i temperatura sięga prawie 20 stopni. Rozbieramy się z ciepłej odzieży, którą ubieramy na siebie rano, po czym gdy robi się znowu chłodniej wieczorem nie koniecznie znowu ją ubieramy. Dni wietrzne i deszczowe również dają sie we znaki i często zamiast ubierać się odpowiednio do pogody wychodzimy z założenia, że przebiegniemy szybko do auta to nic nam nie będzie. Takie sytuacje powodują właśnie spadki odporności naszego organizmu, a co za tym idzie częste infekcje i przeziębienia. Dodatkowo słabo dobrana dieta, brak sezonowych witamin, które są zawarte w owocach i warzywach, alkohol.

Czy jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić?

I tak i nie.. już tłumaczę. Nie każdy organizm jest tak odporny, że będzie w stanie zaradzić na te wszystkie czynniki powodujące infekcję. Jedni chorują mniej, drudzy więcej, ale jak już kiedyś wspominałam bardzo wiele rzeczy pochodzi z naszych jelit. Jeśli nie zadbamy o mikroflorę w odpowiedni sposób niestety, nasza odporność również będzie bardzo osłabiona. Nasza mikroflora jelitowa, jest dla nas odpornościową barierą, którą nabywamy od samego początku istnienia już z mlekiem matki, czy wychodząc z kanału rodnego. To co przekaże nam nasza mama plus czynniki środowiskowe wpływają na to w jaki sposób będziemy się bronić przed infekcjami. Jednak problem w tym, że w przeciągu całego życia nie tylko nabywamy odporność, ale równiez ją niszczymy. Antybiotyki stosowane przez lekarzy, ciągłe podjadanie fast foodów, zbyt duża ilośc cukru w diecie, który jest pożywką drożdżaków, wypity alkohol, kawa, mocna herbata, papierosy, przetworzona żywność – to wszystko osłabia nasze jelita. Jeśli weźmiemy raz antybiotyk i świetnie się zasuplementujemy, będziemy pić sporo fermentowanych napojów, zajadać to ogórkami kiszonymi to nasze jelita są w stanie spokojnie sobie z nim poradzić. Ale czy każda z osób to czytających jest w stanie stwierdzić tak, jadłem antybiotyk raz w życiu i robiłem wszystko, żeby uzupełnić mikroflorę w wyniszczone bakterie? No nie sądzę, bo ja nie jestem w stanie policzyć tego ile razy dostałam od lekarza antybiotyk. Co więcej – szłam do apteki i farmaceuta dawał mi najtańszy probiotyk za 10 zł, który był po prostu zwykłym placebo, bo czasami nawet zapominałam go zażyć.
Jesli nie uzupełniamy tych braków, a dodatkowo potęgujemy je złą dietą, nie będzie to prowadziło do regeneracji jelit i nabywania odporności przez organizm. Dodatkowo zniszczone jelita, doprowadzają organizm do stanów zapalnych, a to od nich zaczyna się bardzo wiele problemów zdrowotnych.

Co zatem zrobić, żeby moje jelita się zregenerowały?

– Jesli zaczynasz kurację antybiotykową, to nie zażywaj probiotyków, tylko podczas jej trwania. Probiotyki zażywaj nawet do miesiąca czasu po zakończeniu leku. Pamiętaj, aby probiotyk nie był palcebo musi mieć w sobie miliardy szczepów bakterii. Jesli widzimy, że suplement ma miliony, raczej wybierzmy taki, który będzie go przewyższał. Czasem lepiej dopłacić, ale zadbać porządnie o siebie.
– Jedz więcej surówek i kiszonych warzyw. Co Ci szkodzi do ziemniaczków i mięsa dodać sobie kiszonego ogórka, czy kapustę.
– Pij więcej fermentowanych napojów takich jak kefir, kwaśne mleko, czy maślanka. Zawierają w sobie bakterie niezbędne do funkcjonowania mikroflory jelitowej.
– Jesli nie brałeś antybiotyku w ostatnim czasie zrób sobie probiotykoterapię w okresie jesienno-zimowym. Spróbuj odbudować swoje jelita i założyć, że przez to, że byłeś na wakacjach, miałeś trudny okres w życiu, piłeś sporo kawy, alkoholu, czy często spożywałeś czynniki antyżywieniowe w postaci przetworzonej żywności przydałoby im się trochę regeneracji.
– nie przyjmuj probiotyków przez cały rok, ponieważ te bakterie w Twoim organizmie ciągle się wytwarzają, wiec jeśli cały czas będziesz im ułatwiał zadanie, to w koncu przestaną same pracować. Pomóż im tylko sezonowo lub przy sytuacji gdzie musisz zniszczyć je antybiotykami.

Ale czy taka probiotykoterapia w okresie jesienno-zimowym wystarczy?

Zależy. Czasem trzeba skorzystać również z innych specyfików, które wspomoga pracę całego organizmu. Na stany zapalne warto popatrzeć nie tylko na suplementy, ale i naturalne dobra natury takie jak antybakteryjny czosnek, imbir, kurkumina, cynamon, a także miód, który zawiera naturalne olejki eteryczne i produkty bogate w witaminę C, takie jak natka pietruszki, porzeczki, czy cytrusy.

Jak powszechnie wiadmo, brak sezonowych owoców skutkuje niedoborami witamin, dlatego warto zakupić sobie dobrej jakości preparat witaminowy i stosować go sezonowo tak jak probiotyki, o których mowa powyżej. Pamiętajcie, że w zimie odnotowujemy największe niedobory witaminy D, ponieważ dzień jest krótszy, a brak słonecznej energii powoduje niesyntezowanie tej witaminy w naszym organizmie. Najlepiej kupić witaminę d3 z dodatkiem k2.

Istnieje również bardzo fajny preparat, poprawiający odporność, który nazywa się COLOSTRUM, czyli siara bydlęca. Co to takiego? To nic innego jak mieszanka białek, które mają bardzo podobne właściwości do mleka matki. Nasza matka w postaci swojego mleka od małego dostarcza nam niezbędnych Immunoglobulin, które chronią nasz organizm przed szkodliwymi czynnikami i infekcjami. Im dłużej dziecko jest karmione piersią mamy, tym wiecej ich odziedzicza. My jednak jesteśmy już dorośli, a więc możemy wspomóc się takim suplementem właśnie jak COLOSTRUM. Dla osób, które bardzo często chorują, będzie to dobra opcja suplementacji.

Oprócz tego pamiętajmy aby ubierać się stosownie do pogody moi drodzy. To juz nie jest lato, więc oprócz trampek, ubiemy do nich również ciepłe skarpetki.

Hit enter to search or ESC to close