Co młody zawodnik powinien jeść podczas turnieju? Przepisy na energetyczne batony!

Dziś postanowiłam napisać kilka słów o tym co sportowcy powinny jeść podczas wyczerpujących turniejów, czy meczy. Dlaczego rodzice tak często faszerują ich batonikami? Czy w takich sytuacjach batony są dobrą opcją na uzupełnienie energii? O tym wszystkim spróbuję powiedzieć w tym wpisie.

Jest sobota. Twój sportowiec ma zawody. Zbiórka godzina 8.30 koniec godzina 14. W między czasie mnóstwo wyczerpujących meczy i zabaw z kolegami, które powodują coraz to bardziej utratę energii. W takich przypadkach oprócz bułki z serem i szynką dajesz dziecku batoniki znanych marek oraz kolorowe izotoniki. Przecież jest wycieńczony i musi nabrać energii! Uzupełnić stracone elektrolity. Tak! To prawda, ale czy na prawdę te rzeczy które dałaś dziecku do torby sportowej będą dla niego najlepszą opcją na uzupełnienie energii? Nie koniecznie.

Po lub w trakcie wysiłku, kiedy wiemy, że przed nami jeszcze sporo grania powinniśmy uzupełnić glikogen i elektrolity utracone podczas dotychczasowych meczy. To tak niepodważalny fakt jak ten, że w takich sytuacjach musimy podać dziecku węglowodany , które podbiją zawodnikowi energię i będzie on mógł dalej funkcjonować podczas „morderczych” rozgrywek. Dodatkowo jak dziecko biega poci się to traci elektrolity i to również prawda, że najlepszą opcją na ich uzupełnienie będzie IZOTONIK.

Ale teraz mam pytanie! Czy węglowodany proste znajdują się tylko w batoniku? Albo, czy izotonik to tylko nienaturalnie zabarwiony napój w dizajnerskiej butelce znanej marki? Oczywiście, że nie!

Zacznijmy od tego, że taki piłkarz to jaką będzie miał energię na turnieju generuje już od dnia wcześniejszego. To co zje na kolacje dzień wcześniej, na śniadanie przed wyjściem będzie miało znaczący wpływ na jego dyspozycję w dniu meczowym.

Jeśli dziecko na śniadanie zje przesłodzone płatki z mlekiem, które oprócz tego, że zrobione są z jakiejś pełnoziarnistej mąki, nie mają w sobie żadnych wartości, to raczej nie ma się co łudzić, że po 3 godzinach turnieju dalej będzie miał tyle samo siły co na zbiórce i pierwszym meczu. Dodatkowo dasz mu batonik, który podbije mu energię, bo ma w sobie rafinowany cukier oraz tłuszcze trans, które na pewno będą dobrze wpływały na poziom grania Twojego dziecka. To oczywiście sarkazm.

Nie łudź się, że takie batoniki są w takich przypadkach dobre. Wiadomo, że lepiej zjeść takiego batona podczas wysiłku niż podczas pracy na komputerze gdzie nie ma się ruchu. Niby dziecko to „spali”, ale składniki z których zrobiony jest ten batonik to same czynniki antyżywieniowe, które później spowodują u Twojego dziecka zawirowania chorobowe. Wszystko jest dla ludzi, ale czy warto w momencie kiedy można zrobić coś zdrowiej wciskać w niego takie substancje? Zostawmy mu ten cukier i tłuszcze trans na inne okazje. Na komunijnego torta, albo na lody w gorące dni.

Zdecydowanie lepiej będzie zrobić batony samemu z takich składników, które będą naprawdę dobrym źródłem energii i które sprawią, że Twoje dziecko nie opadnie z siły po 2 meczu. Przynajmniej wiesz co Twój sportowiec je i masz pewność, że nie wprowadzasz mu do organizmu „shitu” który on itak przyjmie, bo pewnie jakiś kolega nie powstrzyma się aby go poczęstować cukrowymi żelkami, czy chipsami.

Chciałabym żebyście wiedzieli, że jeden baton faktycznie nie zaszkodzi, ale jeśli będziemy powtarzać codziennie cola, baton, izotonik, chipsy to w końcu doprowadzi to do ubytków w strukturach kosci, mięśni, jelit, a to poprowadzi do wykluczenia zawodnika z gry. Kontuzji nabawić się jest bardzo łatwo zwłaszcza jak mamy niedobory w diecie! To na prawde ważne co jada młody zawodnik, a tak na prawdę jest to w 90 % zależne od Ciebie drogi rodzicu!

O batonach sobie powiedzieliśmy, to teraz coś o izotonikach. Czy Twoim zdaniem coś co ma niebieski, mocno różowy, czy jakis inny kosmiczny kolor jest zdrowe? No coś Ty! Te kolory spowodowane sa barwnikami, które są dołożone do napojów. Przecież to się po pierwsze musi trzymać na sklepowych półkach, a po drugie musi smakować i wyglądać, aby ktoś to kupił. Dlatego zamiast kupować dziecku sztuczne izotoniki również zrób mu go samemu.

1. Do bidonu wlej około litr muszynianki.
2. Dodaj 4 płaskie łyżki miodu, który też jest cukrem – nie tak przetworzonym jak cukier biały z cukierniczki, a dodatkowo ma właściowści przeciwzapalne.
3. Szczyptę soli.
4. sok z jednej cytryny.

Wszystko zmieszaj i mamy naturalny domowy izotonik bez substancji niepotrzebnych!
To łatwe, ale skąd masz wiedzieć, jak producenci oszukują Cię na każdym kroku. Teraz już jesteś świadomym rodzicem.

Tymczasem przepis na odlotowe batony dodające energii!

PRZEPIS 1:

– Pół szklanki płatków owsianych zmielonych na mąkę
– Pół szklanki kaszy jaglanej suchej zmielonej na mąkę
– 2 łyżki kakao
– Łyżeczka sody
– 100 g daktyli
– Wrzątek
– 20 g oleju kokosowego

Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 15 min. Gdy minie 15 minut odlewamy
wodę i blendujemy na gładko, dodajemy do nich olej kokosowy.
Mąki, sodę i kakao łączymy ze sobą i dodajemy do naszej zblendowanej masy.
Wszystko to ugniatamy ze sobą i rozwałkowujemy na papierze do pieczenia.
Taki papier wkładamy na 15 minut do piekarnika na 180 stopni. Po wyjęciu i ostygnięciu, kroimy upieczoną mase na małe batoniki.

PRZEPIS 2:

– 200 g daktyli,
– 100 g orzechów laskowych,
– 3 łyżek siemienia lnianego,
– 1 łyżki kakao (można oczywiście więcej)
– ok. 0,5-1 szklanki płatków owsianych (możesz też użyć wiórków kokosowych, amarantusa – ekspandowanego etc.).

Zmiel twarde składniki w urządzeniu (siemię, orzechy) dodaj do tego wiórki/ płatki owsiane oraz kakao. Daktyle namocz wcześniej przez 10 minut we wrzątku. Wszystko razem ulep na kształt plasteliny. Jeśli ciasto jest zbyt lepkie dodaj wiórków kokosowych. Rozgnieć to później na papierze do pieczenia. Włóż do lodówki. Następnie potnij na małe batony i daj dziecku do torby!

Jest to zdrowa bomba energetyczna zamiast syfiastych przekąsek. A dwa proponuje również do bułki z szynką i serem dodać na przykład awokado, czy jajo i wzbogacić ją o coś wartościowego.

Jak przygotować dziecko do turnieju?

Piątek

kolacja 19.30

Kanapki z pastą twarożkową i szczypiorkiem ( pasta twaróg półtłusty, sól , pieprz, jogurt naturalny, inne przyprawy, szczypiorek) do tego dwie dobrej jakości kiełbaski drobiowe. Herbata z cytryną.

Sobota:

Śniadanie: 7.30

Jajecznica na boczku lub masle klarowanym ze szczypiorkiem
Kanapki z pastą, która została z dnia wcześniejszego. Do tego pomidorek ogorek sałatka.
Herbata z miodem i cytryną.

II Śniadanie: w trakcie turnieju

Bułka mocy! Pełnoziarnista bułka z szynką z pieczonego kurczaka ( można zrobić samemu – upiec pierś w piekarniku ) , jajkiem, sałatą, ogórkiem, oraz plastrem awokado.

Przekąski w trakcie turnieju:

Batony z przepisu nr 1 lub 2 , izotonik pity w trakcie meczy, woda mineralna, banan.

Obiad: 15.00

Zupa jarzynowa.
Kasza gryczana z wołowym gulaszem i ogórkami kiszonymi.
Woda mineralna z cytryną.

Podwieczorek: 17.00

Koktajl z kefiru i truskawek z dodatkiem miodu i płatków jaglanych.

Kolacja: 20.00

Pełnoziarniste tosty z serem mozzarella (pieczywo żytnie lub gryczane, opieczone w tosterze z dodatkiem sera mozzarelli, pomidora i ogórka) do smaku łyżeczka keczupu.
Szaszłyk z grilla (kurczak, cebula, papryka, cukinia)

Hit enter to search or ESC to close