Dlaczego moje domowe słodycze są lepsze od tych sklepowych?

Obserwując nasze zdrowie i produkty, które na co dzień znajdują się w każdym domu nasuwa się fakt, że cukier jest obecny wszędzie. Chciałabym przybliżyć tutaj, dlaczego cukier jest taki zły i dlaczego powinniśmy wybierać takie produkty spożywcze, które zawierają go jak najmniej.

Pierwszym ważnym punktem jest to, że cukier to nic innego jak puste kalorie. To, że spodenki przestały się nam dopinać, albo brzuszek jakoś tak dziwnie się zaokrąglił w dużej mierze spowodowane jest zbyt dużą ilością spożywanych produktów, które w swoim składzie zawierają cukier.

Przybliżmy może co tak na prawdę znajduje się pod pojęciem CUKIER.

Cukier w naszym środowisku żywnościowym występuje pod wieloma postaciami. Znajduje się on m.in. w owocach, miodzie, syropie klonowym oraz w tej najbardziej znanej wersji białej – rafinowanej, znajdującej się w naszej cukierniczce.

Ta postać z cukierniczki jest najgorsza ze wszystkich innych, dlaczego?

Podczas procesu rafinowania biały cukier jest całkowicie pozbawiony wszelkich dóbr. Zostaje ograbiony z białek, minerałów i witamin, przez co staje się dla nas zupełnie bezwartościowy.

Ale co z owocami i miodem, przecież tam też jest cukier!?

Tak! Ale gdy jemy owoce dostarczamy sobie nie tylko cukier , ale też mnóstwo witamin, makro i mikro elementów, które będą znakomicie dbały o nasze zdrowie. Tak samo jest z miodem. Miód ma mnóstwo czynników prozapalnych oraz właściwości detoksykacyjnych, a więc przyjmowanie go niesie za sobą szerego korzyści. A co gdy używamy białego rafinowanego cukru na codzień? No właśnie nic!
Niesie to za sobą tylko skutki uboczne, bo nie dość, że cukier silnie zakwasza organizm, i człowiek aby sie bronić zużywa zasoby pierwiastków, które gromadzi sobie przez długie okresy czasu, to dodatkowo jest magazynowany w wątrobie, co w nadmiarze może sprzyjac jej powiększeniu i zaburzaniu procesów metabolicznych. Gdy wątroba nie radzi sobie już z ilością cukru zamienia go w kwasy tłuszczowe, które wędruja później do krwi, a ona transportuje je do różnych części ciała. Z tego powodu powstają nam później niechciane boczki w miejscach, gdzie być ich nie powinno! Tak naprawde to nie tłuszcz jest odpowiedzialny z fałdy, tylko właśnie cukier, który jest przekształcany w te niechciane później kwasy tłuszczowe.

Czasem bywa też tak, że i tam miejsca już zabraknie i co wtedy?

Wtedy własnie nadmierna ilość kwasów tłuszczowych prowadzi do obtłuszczenia innych narządów, a w konsekwencji takich chorób jak miażdżyca, nadciśnienie, choroby nerek, cukrzyce oraz zawały. Mało tego cukier niszczy nam nasze bakterie w przewodzie pokarmowym, tworzące mikrofolorę jelitową, które odpowiadają za odporność! Bakterie te dodatkowo biora udział w produkcji witamin z grupy B, a zatem spożywanie dużej ilości cukru będzie miało również znaczący wpływ na pogorszenie naszej koncentracji!

Pamiętajmy o tym, że cukier to nie tylko wróg pięknej sylwetki, ale również naszego zdrowia, o które jak sami nie zadbamy, to żaden lekarz nie będzie w stanie nam pomóc!

A co ze słodzikami? Przecież one mają zero kalorii!

Mają, ale mają też zły wpływ na bakterie jelitowe, które w konsekwencji mogą zaburzyć metabolizm glukozy. Nasz organizm jest oszukiwany i przez to nie radzi sobie później gdy dostanie zbyt dużą ilość cukru, bo na przykład zachcę nam się iść do cukierni i zjeść dwa kawałki pysznego tortu.
Organizm dostając słodzik przyzwyczaja się, że może nic nie robić, a tu nagle dostając taką bombę cukrową, będzie musiał to wszystko przetworzyć! Dlatego powinniśmy unikać słodzików, aby nasz organizm po prostu nie był oszukiwany. Cukier jest wszędzie i często choćbyśmy chcieli nie jesteśmy w stanie go uniknąć! Jeśli będziemy nadmiernie używać słodzików to może to później doprowadzić do chorób metabolicznych takich jak cukrzyca, czy insulinooporność!

Czy jest zatem jakiś złoty środek?

Złoty może nie koniecznie, ale na pewno lepszy i zdrowszy! KSYLITOL . Jest to naturalny środek słodzący, który bardzo wolno podnosi cukier we krwi, ponieważ ma niski indeks glikemiczny. Patrząc na niego chemicznie jest on alkoholem cukrowym, tak zwanym poliolem, który nie rozpuszcza się w organizmie i w smaku przypomina zwykły cukier. Jest on wartościowy, ponieważ, jego przekształcanie odbywa się niemal bez użycia insuliny oraz jego kaloryczność jest o 40% mniejsza niż cukru białego – sacharozy. Dodatkowo ksylitol niszczy złe bakterie, co w efekcie poprawia odporność i wpływa poprawnie na zęby. Dlatego dodawany jest czesto do gum do żucia. Dodatkową zaletą ksylitolu jest to, że w porównaniu do cukru nie sprzyja powstawaniu grzybów i drożdżaków, więc osoby chore na grzybice nie muszą odmawiać sobie słodkiego.

Dlaczego więc nie możemy zwykłego cukru na stałe zastąpić ksylitolem?

Dlatego, ponieważ organizm wytwarza za małą ilość enzymów trwiących ksylitol i spożywanie go w bardzo dużych ilościach może powodować problemy trawienne. Dlatego zaczynając używac ksylitolu musimy stopniowo zwiększać ilość, którą dodajemy do naszej diety.
Zalecana dawka ksylitolu w ciągu dnia to około 3-4 łyżeczki, czyli dodając do ciasta nic nam się nie stanie, bo przecież nikt nie zjada całego ciasta na raz. Jednak do słodzenia herbaty, czy innych rzeczy polecam zwykły miód, który ma szereg zastosowań prozapalnych.

Mówimy, że ksylitol jest drogi?

Tak, jest! Ale tak jak mówie, nie możemy stosować go na taką skalę jak cukier, bo wszystko w nadmiarze szkodzi. Dlatego ksylitol i miód będą odpowiednie do zastąpienia sobie białej śmiercionośnej rafinowanej sacharozy!

W moich przepisach nie ma cukru! Dlatego tak bardzo polecam, aby od czasu do czasu zamiast sklepowych słodkości zrobić sobie samemu takie cuda. Dbajmy o zdrowie nasze i naszych dzieci!

Hit enter to search or ESC to close